Plaża
lkk

Wyróżnili nas

Polub nas

Aktualny cennik zwiedzania Bunkrów

Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
627983

Kolejne 100kg bomby znalezione w usteckim porcie

Kolejną bombkę głębinową znalazł operator koparki, pogłębiający kanał portowy w Ustce. Niebezpieczne znalezisko, jeszcze dzisiaj saperzy wywiozą na pobliski poligon i zdetonują.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Tak to się zaczęło w marcu: - "26 marca 2013 roku potwierdziły się słowa Bronisława Brzóski, jednego z pierwszych polskich mieszkańców Ustki: w czasie wojny składowano w naszym porcie bomby głębinowe.Dwie takie bomby wydobyto podczas prac pogłębiarskich przy wschodnim nabrzeżu, tuż pod Kapitanatem Portu. Pierwsza, wyciągnięta czerpakiem około godziny 14, leżała w mule około metra pod dnem, około dwóch metrów od nabrzeża. W tym miejscu kanał miał około 5 metrów głębokości.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Na dnie zalegało tu także wiele starych opon, najpewniej starych odbojnic.Port po wschodniej stronie i prowadzące do niego uliczki zostały zamknięte, na miejsce ściagnięto saperów Marynarki Wojennej aż z bazy w Helu. Mina została bezpiecznie wywieziona w celu zdetonowania, Jednak zaraz po wznowieniu prac czerpak pogłębiarki wyciagnął na szalandę kolejny przedmiot w kształcie beczki. Znowu trzeba było wezwać saperów.Znaleziska mają prawdopodobnie związek z relacją Bronisława Brzóski, pierwszego kierownika usteckiego kina "Delfin", który przybył do Ustki w kwietniu 1945 roku. W usteckim czasopiśmie "Za burtą" z 1-15 czerwca 1992, opowiadając o zajmowaniu Ustki przez armię radziecką w marcu 1945, wspominał m.in. i o tym śmiercionośnym żelastwie:"Niemcy (...) próbowali wysadzić także elewator portowy. Mieli taki drewniany ścigacz do wyławiania ćwiczebnych torped, na który załadowali 8 min głębinowych. Zacumowali go pod elewatorem. Myśleli, że kiedy te miny wybuchną, to siła eksplozji spowoduje zawalenie się elewatora. Przy zatapianiu ścigacza nie udało się im jednak zdetonować tych min. Wydobyliśmy potem wrak ścigacza. Nie było nawet co rozbierać. Odholowaliśmy go w morze i na wysokości OW "Włókniarz" , jakieś 200-300 m od brzegu, ponownie zatopiliśmy. Ten wrak leży tam pewnie do dziś."

Skąd w Ustce bomby głębinowe? W niemieckim archiwum wojskowym we Freiburgu znaleźliśmy m.in. informację o tym, iż pod koniec wojny składowano tu część materiałów i sprzętu Arsenału Kriegsmarine w Gdyni. Więcej na ten temat w uzupełnionym drugim wydaniu książki "Twierdza Ustka", które aktualnie jest już przygotowywane – lub przy grillu na bunkrach Bluechera."

Dzisiejsze zdjęcia

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

 

embed video powered by Union Development